220px-Red-sands-2009_poster

Czerwone piaski

 RED SANDS

CZERWONE PIASKI

Żołnierze wszystkich krajów chwytajcie za broń i łączcie się! Istnieje bowiem istota, która potrafi nielicho zamieszać w waszych szeregach, wyłuskując na światło słoneczne wasze najgorsze cechy.
Kradłeś? Molestowałeś nieletnich? Malwersowałeś pieniądze? Gnoiłeś słabszych od siebie dla samej tylko satysfakcji?
Jeśli jesteś księdzem wszystko masz wybaczone, w końcu taka praca.
 Jeśli jednak nie należysz do elitarnej kasty kapłanów w sukienkach bądź pewien, że pośród piasków pustyni czeka na ciebie jedynie udręka.
Pechowy oddział amerykańskich wojaków natrafił na wspomnianą przeze mnie istotę, podczas koczowania w opuszczonym budynku gdzieś na terenach islamistów.
Tuż po burzy piaskowej do ich chałupy przybywa młoda kobieta, która zdaje się mówić jedynie we własnym języku.
Żołnierze starają się ją chronić, przesłuchiwać lub grupowo gwałcić, w zależności od indywidualnego podejścia. W końcu sami zaczynają skakać sobie do gardeł, co kończy się dla nich mało ciekawie.
Jedynym ciekawym faktem, jaki udało mi się zapamiętać z tej opowieści jest to, że główny maczo-wojak posiada w swojej ojczyźnie różową pościel, w której lubi tarzać się ze swoją blond wybranką… i to by było na tyle.
Filmidło jest rozwleczone, bezbarwne, nuda pizga po organach wewnętrznych z niespotykaną agresją, a uśmiechnąć się można jedynie w chwili, gdy naszym oczom ukazuje się słabo animowane monstrum.
Finito.

Dla zainteresowanych:
https://www.youtube.com/watch?v=cU3lU8BTSls

Werdykt:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz