n4

Duży zły wilk

BIG BAD WOLF
DUŻY ZŁY WILK

 

Niektórym kosmatym bestiom wystarczy, że raz na jakiś czas pożrą swoją ofiarę, wytarzają się w ostrężynach i/lub zaczną wysokim altem wyć do księżyca.

Wyrywanie flaków, wymach odgryzioną kiszką czy stepowanie na zwłokach z reguły nie należy do ulubionych zajęć różnej maści potworności, czego nie można powiedzieć o bohaterze tego filmu.

nnnn

No dobra, może i nie robi wspomnianych przeze mnie rzeczy, ale uwielbia za to rżnąć (bo inaczej nie da się tego określić) kobitki, wyrywać penisy facetom i zaczynać pyszałkowate konwersacje z ofiarami.

Co gorsza, w swojej ludzkiej formie jest kompletnym skurwysynem i zaręczam wam, że będziecie go nienawidzić od chwili, gdy jego parszywa morda pojawi się na ekranie.

n

Fabularnie sprawa ma się tak: Maminsynek mieszkający z milf-mamusią oraz ojczymem wyjeżdża ze znajomymi do chatki w górach, gdzie dochodzi do masakry. Przeżywa jedynie on oraz jego odpychającej urody kumpela, którzy podejrzewają kto jest odpowiedzialny krwawą łaźnię.

Żeby mieć całkowitą pewność, będą się zakradać, szpiegować i wywracać kombajny.

Film zrobiony jest z polotem choć przyznać trzeba, że znajduje się tam trochę dłużyzn, które może nie odstręczały mnie od monitora, ale nie pozwalały wysiedzieć przy tym o jednym piwku.

Dla zainteresowanych:
Werdykt:

Dodaj komentarz