jesusss

Jezus Chrystus: Seryjny gwałciciel

JESUS CHRIST: SERIAL RAPIST
JEZUS CHRYSTUS: SERYJNY GWAŁCICIEL
Wiem, że po tej recenzji co poniektórzy z was mogą zechcieć cisnąć we mnie gromami, a naprawdę pokaźna, doprawiona nienawiścią gównoburza najprawdopodobniej wystraszy siedzącego na moich kolanach kota, ale nim zaczniecie wysyłać mi pogróżki na maila, pamiętajcie o pięciu podstawowych rzeczach, ok?
1. To nie ja nakręciłem ten film
2. Szpinak znakomicie komponuje się absolutnie ze wszystkim.
3. Dzieło to nakręcił kudłaty reżyser, o ksywie „Bill Zebub”
4. Nagie panienki są jedynym, co być może was tu zainteresuje.
5. Nie mam kolan.Po tym wyznaniu czuję się o niebo lepiej, więc mogę nieco spuścić z tonu i poopowiadać wam o tym, co prezentuje ze sobą to wątpliwej jakości dzieło. Pasy zapięte? Browary w pogotowiu? W takim razie słuchajcie.

Głównym bohaterem jest facet, który uważa się za wieki temu ukrzyżowanego faceta w ciernistej koronie i postanawia przekonać pospólstwo do swoich racji. Są one takie, że w jego mniemaniu jest on reinkarnowanym Jezusem i ma nieść światu nowe posłanie… nie chodzi o wyrka i kołdry… „Posłanie”… to… no właśnie.

Niestety, nikt nie chce wierzyć szajbniętemu facetowi, a każda kobita, którą czubek chce przekonać do swojej wiary w samego siebie, kończy spętana, zakneblowana lub/i gwałcona. Co więcej, ów dewiant wysyła do telewizji zdjęcia oraz filmiki nagich kobiet, które nie uwierzyły w powrót zbawiciela.

Pozwólcie, że przestawię sprawę jasno, dobra? Jeśli szukacie jedynie erotycznych zdjęć lub filmików z prężącymi się „aktorkami”, to być może znajdziecie tu coś dla siebie. W przeciwnym razie jednak, radzę trzymać się wam od tego z daleka.

Filmidło to nie przedstawia sobą nic, czego nie moglibyście znaleźć na stronach dla dorosłych, tak więc nie będę więcej strzępił języka i nadmienię tylko, że najprawdopodobniej będzie to strata waszego czasu.

Dla zainteresowanych:
Werdykt:

Dodaj komentarz