Król Trupiogłowy

RAWHEAD REX – KRÓL TRUPIOGŁOWY

W przeciwieństwie do was niewierni, którzy wątpicie w to, że oglądając filmy klasy Z można nauczyć się czegoś wartościowego ja jestem zdania, że po każdym takim seansie można czuć się bogatszym o kilka nowych, użytecznych informacji. Dalej wątpicie? A żebyście się kurwa nie zdziwili:
Przykład nr 1
(przydatny podczas wypadu pod namiot)

Każdy dwustukilogramowy, starożytny posąg, może zostać podważony za pomocą drewnianej łopaty.
Przykład nr 2
(przydatny, gdy szukacie powodu do zmycia się z biwaku)

Jeśli niebo jest bezchmurne, a wokół szaleją błyskawice, pewnym jest, że właśnie w tej chwili, jakiś nieszczęśnik jest zagryzany przez zębatą bestię.
Przykład nr 3
(przydatny, gdy spierdalasz przed potworem)

Gdy goni cię borsuk, bóbr czy inne monstrum, rzuć za siebie nakręcaną zabawkę, jest duża szansa, że bestia zainteresuje się nią, co da ci kilka dodatkowych sekund na danie drapaka.
Przykład nr 4
(przydatny, gdy boisz się Bożego gniewu )

Szczanie na księdza nie sprawi, że palnie cie piorun, porośniesz sierścią czy uschnie ci kuśka. Jeśli masz aż tak nasrane we łbie, ze ów akt, jest dla ciebie niczym amerykański sen, nie peniaj i baw się dobrze.
Przykład 5
(przydatny podczas zwiedzania zabytkowych kościołów)

Jeśli witraż z wizerunkiem diabła/upiora/demona świeci na czerwono, wiej ile sił, uprzednio upychając do plecaka jak największą ilość peklowanej wołowiny.
Przykład nr 6
(przydatny, w razie nagłej potrzeby zachowania życia)
Jeśli to możliwe, ZAWSZE chowaj się za kobietą w zaawansowanej ciąży lub prewencyjnie sam w nią zajdź. Da ci to 90% szansę na przetrwanie podczas spotkania „na gołe klaty”
W zasadzie mógłbym przedstawić jeszcze kilkanaście przykładów, ale po co? Chętni, którzy połakomią się na „Króla Trupiogłowego”, z pewnością będą mogli uzupełnić swój osobisty podręcznik przetrwania, o kilka ciekawych zapisków.
 Co do wrażeń z samego filmu, tytułowa potworność jest połączeniem tygrysa szablozębnego z gorylem, którego wygląd przywodzi na myśl najbardziej nieudolne kreacje z „Gwiezdnych wojen”. Nie przeraża, nie bawi, ale mimo wszystko takie złe to nie jest.

Dla zainteresowanych:
Werdykt:

Dodaj komentarz