gbgbg

Noc dziwadeł

plakat

NIGHT OF SOMETHING STRANGE

NOC DZIWADEŁ

Gdy w pierwszej scenie filmu podziwiamy nekrofila kopulującego ze zwłokami kobiety, pewnym jest, że bez popcornu i zapitki się nie obejdzie.

A gdy w kolejnej przemienia się on w zombie seks maniaka i infekuje innych, niektórym z was przyjdzie zweryfikować swój filmowy gust.

3-night-of-something-strange

Po kilkunastu minutach poznajemy bohaterów, którymi oczywiście jest paczka kumpli rozmaitej płci. Mają swoje własne, niewiele obchodzące widza rozterki, a nieszczęśliwy traf chce, że to właśnie oni będą zmuszeni stawić czoła ożywionym, napalonym trupom.

Autorzy filmu, prócz krwawych efektów i jatki, postawili na obrzydzenie widza. Jest tu więc pożeranie zużytych tamponów, dużo seksu, samogwałtu, penisów mutantów i żrącego jak kwas nasienia.

nightofsomthingstrange2-e1476987110638

Co z tego jednak, skoro film jest po prostu nudnawy, a podziwianie seksualnych, zwyrodniałych gierek i zachowań męczy już po trzydziestu minutach. Plus należy się za krwistość, muzykę i kilka scen, ale całokształt jest wybitnie ciężkostrawny. Aż mnie łeb rozbolał…

Dla zainteresowanych:

Zwiastun

Werdykt:

3 piwa

Dodaj komentarz