Obróbka skrawaniem

 
OBRÓBKA SKRAWANIEM
 Sporo słyszałem o tym filmie, a jakoś nigdy nie wpadłem na to żeby poświęcić chwilkę i zapuścić go w oczodół. Jeśli nie wiecie co to za filmidło, nadmienię, że jest to pierwsza produkcja gore, wyprodukowana w naszej ojczyźnie.
Ustrojstwo to powstało w 2001 roku i wybitnie podchodzi mi pod wczesne, rosyjskie produkcje Michaiła Bułhakowa i Dostojewskiego. Zdziwionko was chapło? No to słuchajcie dalej.
Kot o imieniu Fantasmagorier zostaje opętany przez Lokiego, jednego z nordyckich bogów. Ów boski władca, który zstąpił z Ass-gardu (pisownia oryginalna) rozkazuje futrzakowi, by korzystając z trzynastu pieczęci rozsianych po świecie zebrał dusze poległych nordów.
„Po kiego?”, zapytacie? Otóż gromadząc nieumarłą armię dla swego pana, kocur w nagrodę posiądzie magiczny artefakt, który zmusi nawet najpotężniejsze zwierzęta do usługiwania jego właścicielowi. Będą mu dolewać mleczka, czochrać po brzuszku i zmieniać kuwetę. W sumie standard.
Mroczny kociak nie wie jednak, że pewien superbohater został wysłany, by powstrzymać jego harce… Przedstawiłem wam suche fakty, jak ta fabuła sprawdziła się w praktyce?
 Cholera wie, bo wymyśliłem ją w tej chwili popijając browara…
Dobra, dobra nie krzyczeć! Zdarzyło mi się to wcześniej już ze dwa razy, ale mam wytłumaczenie! Prawdziwa fabuła jest tak prosta, że streszczę ja w trymiga ok?!
1. Dziany gangster katolik przyłapuje swoją puszczalską córkę w łóżku z facetem i za pomocą sprzętu kuchennego odcina mu pindola.
2. Jego przydupasy zakopują ciało w leśnej glebie, a córka popełnia samobójstwo.
3. Denatkę znajduje przygłup, który wskrzesza ją za pomocą niemieckiego sprzętu do korekcji mięśni ud i przekaźnika na baterie.
4. Przydupasy znajdują nieumarłą kobitę i jej nowego boyfrenda na potańcówce, po czym zabierają ich do ojca czekającego w lesie.
5. Tam babeczka, po przypadkowym włączeniu urządzenia na maks masakruje przydupasów i ojca. Nowego chłopa oszczędza, bo miłość jest silniejsza od śmierci.
TYLE!
Nie wiem czemu ludzie się tak tym jarali. Fabuła jest prosta, choć jedynie momentami zabawna i… to jedyny plus. Dobra, może za bardzo się czepiam, w końcu to nasz ojczysty debiut i to niemłody, ale lekki żal jednak pozostał.

Dla zainteresowanych:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz