aaa

Uratowali mózg Hitlera

THEY SAVED HITLER’S BRAIN

URATOWALI MÓZG HITLERA


Pigułki nasenne nie chcą działać? Mieszanka alkoholu z popularnym marihuanen’em nie jest wystarczająca dla zapewnienia spokojnego snu?

Drogie dzieciaczki, mam zatem dla was idealne remedium na bezsenność!
Dopiero za trzecim razem udało mi się dotrwać do końca tego filmu, choć na swoje usprawiedliwienie dodam, że za każdym razem byłem potężnie schlany.
Wiem, że to najkrótsza droga do alkoholizmu, ale tak to już jest, że powołaniem jednych jest próba ocalenia dusz całej ludzkości przed wpływem sił nieczystych, moim natomiast jest głębokie pragnienie ocalenia waszego zdrowia psychicznego.
Film ten jest sensacyjną opowieścią o ocalałych resztkach fanatyków Trzeciej Rzeszy, którzy w szklanym zbiorniku trzymają ożywiony łeb Hitlera, czekając na odpowiednią okazję do zawładnięcia światem.
Na ich trop wpadają jednak Amerykanie, którzy nie chcąc dopuścić, by mroczne plany ich przeciwników stały się rzeczywistością, przeciwko wąsatemu władcy Niemiec i jego świcie wysyłają uzbrojonego w jeszcze potężniejsze wąsiska jegomościa, który będzie chciał namieszać nieco w planach nazistów.
Co prawda są tam również inni bohaterowie, ale ciężko jest zapamiętać któregokolwiek z nich.
Największe wrażenie robią bezcenne miny Fuhrera, który zza szklanego słoika wywraca gałami i sprawia wrażenie mocno upośledzonego psychicznie.
Reszta jest tak głęboko nużąca i wywołująca mdłości, że nie poleciłbym tego filmu nawet uwielbiającemu takie klimaty Stierlitzowi, mojemu pomocnikowi, który jakiś czas temu zaginął podczas poszukiwań Bursztynowej Komnaty.

Dla zainteresowanych:
https://www.youtube.com/watch?v=y2dPzfvpvsQ

Werdykt:



Dodaj komentarz