wideo

Wideodrom

VIDEODROME

WIDEODROM

 

Bezlitosne łomotanie wyciorem po tyłku, strzelanie z pistoletu do Paintballa w twarz czy też masakrowanie mięśnia dwugłowego za pomocą kabla USB, to nuda i sztampa, w porównaniu ze wspaniałościami, na jakie można natrafić na zakazanych kanałach.Max, właściciel kontrowersyjnej stacji telewizyjnej to niezły drapichrust, wierzcie mi. Człek ten, prowadząc swoją stację zajmuje się tym, co najbardziej pociąga ludzi: seksem i przemocą.

W poszukiwaniu świeżynek dla swej publiczności, trafia na nagranie, które szokuje i zadziwia nawet jego. Ukazana jest tam czysta, bezzasadna przemoc, która budzi w nim niepokój, lecz finalnie przyciąga go do siebie z siłą potężnego, napakowanego orangutana, zrywającego z drzewa kiść bananów.

Facet przepada z kretesem. Idąc tropem dziwacznych nagrań w końcu uświadamia sobie, że coś paskudnego i złowieszczego dzieje się z jego psychiką. Nie będę wam tu spoilerował ani podawał konkretniejszych szczegółów, ale uwierzcie mi, niektóre pomysły są poryte.

Jak daleko Max posunie się, by poznać prawdę? Co tak naprawdę dzieje się w jego mózgu? Dlaczego do przełknięcia tego dzieła wystarczy jedno symboliczne piwko? Na te pytania odpowiecie sobie sami, gdy już zasiądziecie do seansu.

Ja tylko pokrótce stwierdzę, że bardzo dobrym pomysłem było odświeżenie sobie tego niewątpliwego klasyka. Nie przeszkadzał mi nawet paskudny i odpychający ryj Jamesa Woodsa, a to już coś znaczy!

Nie chcę za bardzo wdawać się w szczegóły, bo im mniej zdradzę, tym będzie dla was lepiej.

Tak więc niechaj każdy, kto nie widział jeszcze tego starocia chwycie piwko w dłoń i nastawi mózg na psychoaktywne fale sejsmiczne… czy coś tam. Po prostu nadróbcie filmowe zaległości.

Dla zainteresowanych:
Werdykt:

Dodaj komentarz